Zamek w Pszczynie – perła Górnego Śląska

Zamek w Pszczynie

Zamek w Pszczynie czy pałac w Pszczynie?

Przeglądając przewodniki i teksty na temat omawianej tu atrakcji natrafiliśmy na pewien ciekawy fakt. Niektórzy piszą zamek w Pszczynie, a inni, że to pałac. Rzeczywiście może być kłopot ponieważ dawna budowla obronna z biegiem czasu stała się reprezentacyjną rezydencją. A więc właściwie można używać zamiennie i zamek i pałac. Ponieważ jednak na stronie firmowej miejsca wyraźnie czytamy “zamek” przychylamy się do tej wersji.

Trochę historii

Pierwszy obronny i jednocześnie myśliwski zamek książąt raciborsko – opolskich stanął tu w XIV wieku. Niektórzy autorzy podają, że kilka wieków wcześniej, ale jest to mało prawdopodobne. Później jeszcze przez krótki czas władali tu także książęta cieszyńscy. W roku 1517 budowla została sprzedana węgierskim magnatom rodu Turzo i w ten sposób na wiele wieków zamek przestał należeć do Polski. Niedługo potem na kilka wieków zamieszkały tu rodziny niemieckojęzyczne.

Pierwsza przeróbka na reprezentacyjny pałac nastąpiła za czasów władania tu Promniców, ale nie są to kształty jakie znamy teraz. Bowiem największy rozkwit nastąpił za czasów Hochbergów. W międzyczasie jeszcze trzeba wspomnieć właścicieli z rodu Plessów, których dziełem był z kolei piękny otaczający zamek park.

Wróćmy do Hochbergów. To ta sama rodzina, której własnością był nie mniej wspaniały zamek Książ na Dolnym Śląsku koło Wałbrzycha. Im zawdzięczamy przebudowę z roku 1871 i obecny kształt zabytku. Musiała to być rezydencja najwyższych lotów bowiem gośćmi pałacu byli władcy państwa pruskiego z cesarzem Wilhelmem na czele. Natomiast jedną z najsłynniejszych mieszkanek pszczyńskiej rezydencji była księżna Daisy, która na początku XX wieku postarała się o unowocześnienie wnętrz zgonie z ówczesną modą.

Zamek w Pszczynie – wspaniałe muzeum

Szczęśliwie zamek ominęły zniszczenia z czasów II wojny światowej, dlatego też już w 1946 roku możliwe było otwarcie tutejszego muzeum. Rocznie zagląda tu około 200 tysięcy osób. Przed zwiedzającymi otwierają się przewspaniałe, pełne przepychu i luksusu wnętrza. Co ciekawe zdecydowana większość wyposażenia to oryginały jakie rzeczywiście służyły tutejszym panom. Wszystko jest piękne od podłóg po stropy z przebogatymi meblami, żyrandolami, obrazami, rzeźbami i wszelkiego innego rodzaju bibelotami. Największe wrażenie robi sala lustrzana. Od czasu do czasu odbywają się tu koncerty.

Co w pobliżu?

Oprócz głównego budynku rezydencji warto zobaczyć książęce stajnie, przejść się na spacer wspaniałym dużym parkiem. Zobaczycie w nim niewielkie Muzeum Militarnych Dziejów Śląska, skansen, zagrodę żubrów i wiele innych ciekawostek. Przez Bramę Wygnańców warto przejść na Rynek i spacer zabytkowymi ulicami do Muzeum Prasy Śląskiej. Jeśli macie więcej czasu zachęcam na wycieczkę do Promnic (kilkanaście kilometrów stąd) gdzie jaśnie państwo wyjeżdżali na polowania. Znajdziecie tam niewielki pałacyk myśliwski położony na brzegu Jeziora Paprocany. W przeciwną stronę w kilka minut dotrzecie do uzdrowiskowych Goczałkowic, gdzie czekają na Was ogrody Kapias albo też zapora i wielka woda goczałkowickiego zalewu.

« 1 z 2 »

Foto: własne

Leave a Reply