Funhouse Katowice

Funhouse Katowice

W jedno sobotnie popołudnie ekipa Turystycznych Propozycji skorzystała z zaproszenia do FunHouse Katowice na Zawodziu. Zjawiliśmy się delegacją dwupokoleniową. Dla mnie było to trochę jak wejście do kapsuły czasu i przywołanie wspomnień z młodości, a dla nastoletniego syna poznanie możliwości zabawy z czasów kiedy nikt jeszcze nie myślał o Internecie i domowych komputerach.

FunHouse Katowice – raj dla miłośników gier

Już po przekroczeniu progu trudno nie zauważyć migających świateł i charakterystycznych dźwięków automatów. Prawdziwa okazja do wspólnej zabawy. Widzimy spore grupy młodzieży, ale też nierzadki jest widok rodziców (zwłaszcza tatusiów), którzy przychodzą ze swoimi dziećmi. Automatów gier jest bardzo dużo (około 200) mieszczą się ona na trzech kondygnacjach w licznych pomieszczeniach.

Tu wszystko działa i jest dostępne. Bez konieczności wrzucania kolejnych żetonów i monet. Za wejście płaci się raz i można się bawić nawet przez cały dzień. Bez ograniczeń, wracać do ulubionych maszyn i porównywać wyniki. Dzięki temu wizyta nie zamienia się w szybkie „zwiedzanie”, ale w kilka godzin prawdziwej rozrywki.

Flippery, Pac-man, symulatory jazdy, strzelanki – do wyboru

Sporo czasu spędziliśmy przy flipperach. Jest ich tu chyba najwięcej ze wszystkich rodzajów gier. Te maszyny mają znacznie dłuższą historię, niż mogłoby się wydawać. Ich pierwowzory istniały już na początku XX wieku, a prawdziwy rozkwit przeżyły w latach 70. i 80., kiedy stały się symbolem barów i dawnych salonów gier. W Polsce pojawiały się często w ośrodkach wczasowych nad morzem. Potrafiły wciągać na długie minuty. Każde odbicie metalowej kulki to napięcie, a każdy błąd – szybka lekcja pokory.

Zaraz obok czekały automaty arcade, w tym klasyczny Pac-Man. Ta gra powstała w 1980 roku w Japonii i do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon popkultury. Jej twórca chciał stworzyć coś innego niż brutalne strzelanki – prostą, kolorową grę, która spodoba się każdemu. W Polsce Pac-Man pojawił się szerzej pod koniec lat 80. i w latach 90., często jako jeden z najbardziej obleganych automatów.

Duże wrażenie robiły także symulatory jazdy samochodem. Dla wielu osób w latach 80. i 90. była to namiastka prawdziwego prowadzenia auta – z kierownicą, pedałami i ekranem przed oczami. Wciąż potrafią dać sporo frajdy, zwłaszcza gdy traktuje się je jako ciekawostkę i część historii gamingu.

Co jeszcze warto wiedzieć o FunHouse?

Na miejscu można znaleźć klasyczne piłkarzyki, miniaturowe kręgle, gry typu Mario i wiele innych.

FunHouse znajduje się niedaleko centrum Katowic i jest łatwo dostępny zarówno komunikacją miejską, jak i samochodem. Godziny otwarcia pozwalają zaplanować wizytę na całe popołudnie lub dłuższy weekendowy wypad. Na miejscu można też zrobić przerwę, usiąść i na chwilę odpocząć, co przy kilku godzinach grania ma spore znaczenie. Mały bar w czasie pauzy oferuje przekąski i napoje.

Ta wizyta uświadamia, że dawne gry nie są tylko reliktem przeszłości. To kawał historii, który wciąż potrafi bawić, uczyć cierpliwości i łączyć pokolenia. Dla starszych to sentymentalna podróż do lat 80. i 90., dla młodszych – okazja, by zobaczyć, czym bawili się ich rodzice, zanim świat zdominowały smartfony.

Więcej informacji na ten temat, także godziny otwarcia i ceny biletów znajdziecie na stronie: https://funhousekatowice.pl/

Dziękujemy właścicielom miejsca za zaproszenie i fajną zabawę.

Foto: własne

1 pomyślał o “FunHouse Katowice i dobra zabawa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *