Kopalnia uranu w Kletnie
Kopalnia uranu w Kletnie
Są w Sudetach miejsca, które mają w sobie coś więcej niż tylko piękne krajobrazy. Ziemia ta kryje historie pełne tajemnic, polityki zimnej wojny i niezwykle trudnej pracy górników. Tu działała nie tak dawno temu kopalnia uranu w Kletnie. Jedna z najbardziej tajemniczych w Polsce. Jej podziemne korytarze przez lata owiane były ścisłą tajemnicą.
Kopalnia uranu w Kletnie – tajemnicze podziemia Sudetów
Górnictwo w okolicach Kletna ma znacznie dłuższą historię niż sama kopalnia uranu. Już w średniowieczu wydobywano tu różne rudy metali – przede wszystkim żelazo i srebro. Z czasem powstawały kolejne sztolnie i chodniki, które przecinały góry niczym podziemny labirynt. Prawdziwa zmiana przyszła jednak dopiero po II wojnie światowej. W latach czterdziestych XX wieku w Sudety przybyli radzieccy geolodzy. Ich zadanie było jedno – znaleźć uran.
Uran w tamtym czasie był jednym z najcenniejszych surowców na świecie. Trwał wyścig zbrojeń, a państwa rywalizowały o rozwój technologii jądrowych. Właśnie dlatego odkrycie złóż uranu w Kletnie było wydarzeniem o ogromnym znaczeniu. W 1948 roku rozpoczęto tu intensywne prace wydobywcze. Kopalnia działała w dużej mierze w tajemnicy. Oficjalnie funkcjonowała jako zwykły zakład górniczy, jednak w rzeczywistości wydobywano surowiec strategiczny dla Związku Radzieckiego.
W ciągu kilku lat powstała ogromna sieć podziemnych wyrobisk. Górnicy drążyli kolejne chodniki, sztolnie i szyby, tworząc pod ziemią prawdziwe podziemne miasto. Łączna długość korytarzy sięgała kilkudziesięciu kilometrów.
Ciężka i niebezpieczna praca w kopalni
Praca w kopalni uranu nie należała do łatwych ani bezpiecznych. Górnicy każdego dnia schodzili do wilgotnych, chłodnych sztolni, gdzie panował półmrok i zapach mokrej skały.
Największym zagrożeniem było oczywiście promieniowanie. Choć nie wszystkie miejsca w kopalni były silnie radioaktywne, długotrwała praca przy rudach uranu mogła mieć wpływ na zdrowie. W tamtych czasach wiedza o zagrożeniach była ograniczona, a pracownicy często nie byli informowani o rzeczywistym charakterze wydobywanego surowca. Do tego dochodziły typowe zagrożenia górnicze – możliwość zawału skał, brak dobrej wentylacji czy trudne warunki pracy. Temperatura pod ziemią była niska, a wilgotność bardzo wysoka.
Wszystko to sprawiało, że praca w kopalni była nie tylko ciężka, ale i niezwykle wymagająca.
Krótki żywot tajnej kopalni
Mimo ogromnego wysiłku kopalnia działała stosunkowo krótko. Wydobycie uranu w Kletnie trwało jedynie kilka lat – do początku lat pięćdziesiątych.
Powód był prosty. Złoża okazały się niewielkie i szybko zaczęły się wyczerpywać. Po zakończeniu wydobycia uranu próbowano jeszcze pozyskiwać tu inne minerały, między innymi fluoryt, jednak w końcu kopalnię zamknięto.
Przez kolejne dekady sztolnie pozostawały opuszczone. Wejścia do nich zarastały lasem, a tajemnice podziemi powoli odchodziły w zapomnienie.
Kopalnia uranu w Kletnie – trasa turystyczna
Dopiero wiele lat później pojawił się pomysł, aby część kopalnianych korytarzy udostępnić turystom. Po dokładnych badaniach wybrano jedną ze sztolni – numer 18 – która była bezpieczna i dobrze zachowana.
W 2002 roku otwarto tutaj Podziemną Trasę Turystyczną w Kopalni Uranu w Kletnie.
Dzięki temu dziś każdy może zobaczyć fragment dawnych wyrobisk i poczuć atmosferę prawdziwej kopalni.
Kopalnia uranu w Kletnie – spacer pod ziemią
Zwiedzanie zaczyna się od wejścia do niepozornego portalu w zboczu góry. Po kilku krokach światło dzienne znika, a turystów otacza chłód i cisza podziemi.
Trasa ma prawie 400 metrów długości i prowadzi przez autentyczne górnicze korytarze. Temperatura przez cały rok utrzymuje się tutaj na poziomie około 7°C, dlatego nawet w środku lata warto zabrać ze sobą cieplejszą bluzę.
Na ścianach sztolni można zobaczyć niezwykłe minerały. W wielu miejscach skały błyszczą od kryształów fluorytu czy kwarcu. Niektóre fragmenty mają intensywne kolory – od fioletu po zielone odcienie.
Przewodnik opowiada o historii kopalni, pracy górników i geologii regionu. Dzięki temu zwiedzanie nie jest tylko spacerem po podziemiach, ale prawdziwą podróżą w czasie.
Świecąca zastawa stołowa
Jedną z najbardziej zaskakujących ciekawostek związanych z kopalnią uranu w Kletnie jest świecąca zastawa stołowa.
W pierwszej połowie XX wieku do produkcji niektórych naczyń ceramicznych i szklanych używano niewielkich ilości związków uranu. Dzięki nim szkło lub glazura uzyskiwały charakterystyczny żółto-zielony kolor. Najciekawsze było jednak to, że pod lampą ultrafioletową takie naczynia zaczynały świecić intensywną zieloną barwą.
Ten efekt fluorescencji był możliwy właśnie dzięki obecności uranu w składzie szkła lub emalii. Choć brzmi to niepokojąco, ilości tego pierwiastka były zazwyczaj bardzo niewielkie i naczynia przez lata trafiały normalnie na stoły w wielu domach.
Podczas opowieści o kopalni przewodnicy często wspominają o takich przedmiotach, aby pokazać, jak szerokie zastosowanie miał kiedyś uran – nie tylko w przemyśle czy energetyce, ale także w… codziennym życiu. W niektórych muzeach można zobaczyć talerze, filiżanki czy szklanki z tzw. „szkła uranowego”, które pod specjalnym światłem świecą niemal neonową zielenią.
Dziś takie przedmioty są raczej kolekcjonerską ciekawostką niż elementem domowej zastawy, ale świetnie pokazują, jak niezwykłe właściwości potrafią mieć minerały wydobywane niegdyś w okolicach Kletna.
Informacje praktyczne dla turystów
Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem i trwa około 45 minut. Przed wejściem każdy turysta otrzymuje kask ochronny.
W sztolni obowiązuje kilka podstawowych zasad – nie wolno oddzielać się od grupy ani dotykać części ekspozycji. Choć kopalnia była kiedyś miejscem wydobycia uranu, trasa turystyczna jest całkowicie bezpieczna.
W pobliżu znajduje się parking dla turystów, a od niego do wejścia prowadzi krótka leśna ścieżka.
Co jeszcze zobaczyć w okolicy
Kletno jest świetną bazą wypadową do zwiedzania okolicznych atrakcji.
Jedną z najważniejszych jest Jaskinia Niedźwiedzia – jedna z najpiękniejszych jaskiń w Polsce, słynąca z imponującej szaty naciekowej. Niedaleko znajduje się także Stronie Śląskie, skąd można wyruszyć na liczne górskie szlaki prowadzące na Śnieżnik, najwyższy szczyt regionu. Miłośnicy aktywnego wypoczynku często odwiedzają również Czarna Góra Resort, popularny ośrodek narciarski i turystyczny.
3 przemyślenia na temat “Kopalnia uranu w Kletnie”