Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie
Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie
Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie ukryta jest wśród lasów Masywu Śnieżnika. Warto tam iść dojść powoli – krok po kroku, zostawiając za sobą cywilizację, asfalt i pośpiech. A iść trzeba około pół godziny, bowiem samochód zostaje na parkingu w dolinie.
Droga do Jaskini Niedźwiedziej jest częścią przygody
Ścieżka prowadząca do jaskini nie jest trudna, ale ma w sobie coś wyjątkowego. Idzie się wzdłuż potoku Kleśnica, którego szum towarzyszy niemal przez całą drogę. Wokół rosną gęste lasy – raz bukowe, raz świerkowe – a powietrze jest chłodniejsze i bardziej wilgotne niż w dolinie.
To jest już teren Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego – jednego z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Sudetów. Utworzony w 1981 roku chroni tysiące hektarów górskiej przyrody. Dzikie doliny, rzadkie rośliny i krajobraz, który w wielu miejscach wygląda tak samo jak setki lat temu. Chociaż warto zauważyć źródło Marianny (dobre miejsce na odpoczynek) i kaplicę drewnianą pod wezwaniem świętego Bernarda.
Po mniej więcej pół godzinie marszu pojawia się niepozorny budynek. To wejście do świata, którego nie widać z zewnątrz.
Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie – wszystko zaczęło się od szczeliny w skale
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikt nie przypuszczał, że w tym miejscu kryje się coś niezwykłego.
W 1966 roku, podczas prac w kamieniołomie marmuru, robotnicy natrafili na wąską szczelinę. Za nią odkryto ogromne podziemne przestrzenie. Z czasem okazało się, że to jedna z najpiękniejszych jaskiń w Polsce – pełna nacieków i… kości prehistorycznych zwierząt.
Najwięcej było szczątków niedźwiedzia jaskiniowego. To właśnie one nadały temu miejscu nazwę.
Wejście do jaskini to moment, który zapada w pamięć.
Jeszcze chwilę wcześniej stoi się w lesie, a po kilku krokach wszystko się zmienia. Temperatura nagle spada do kilku stopni, światło dzienne znika, a dźwięki zostają stłumione przez skałę.
Zaczyna się spacer w głąb góry.
Zwiedzanie odbywa się tylko z przewodnikiem i w niewielkich grupach. To nie przypadek – jaskinia jest bardzo wrażliwa na zmiany temperatury i wilgotności. Każdy dodatkowy człowiek wpływa na jej mikroklimat.
Podziemny świat, który tworzył się tysiące lat
Korytarze jaskini nie są surowe ani puste. Wręcz przeciwnie – niemal każdy fragment skały coś przypomina.
Z sufitu zwisają stalaktyty, z podłoża wyrastają stalagmity, a w niektórych miejscach łączą się one w kolumny. Są też nacieki przypominające zasłony, wodospady i kamienne organy.
Światło pada na nie delikatnie, wydobywając kształty i kolory. Trudno uwierzyć, że wszystko to powstało kropla po kropli – przez setki tysięcy lat.
Przewodnik opowiada o procesach krasowych, o wodzie, która powoli rozpuszcza skałę i buduje nowe formy. To historia Ziemi zapisana nie w książkach, ale w kamieniu.
Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie – ślady epoki lodowcowej
Jednak to nie tylko piękno przyciąga tu naukowców.
Jaskinia jest jednym z najważniejszych stanowisk paleontologicznych w Polsce. Jak wspomnieliśmy wyżej znaleziono tu tysiące kości zwierząt, które żyły w epoce lodowcowej – przede wszystkim niedźwiedzi jaskiniowych, ale także wilków czy hien.
Wyobrażenie sobie tych zwierząt, żyjących tu tysiące lat temu, w tych samych korytarzach, którymi dziś idą turyści, dodaje temu miejscu jeszcze więcej tajemniczości.
Zwiedzanie trzeba zaplanować
Jaskinia Niedźwiedzia nie jest miejscem, do którego można wejść spontanicznie „po drodze”. Ze względu na ochronę przyrody liczba odwiedzających jest ograniczona. Dlatego rezerwacja wejścia jest praktycznie koniecznością.
Bilety najlepiej kupić wcześniej przez internet lub zarezerwować z wyprzedzeniem. Natomiast na miejscu trzeba pojawić się odpowiednio wcześniej – spóźnienie oznacza utratę możliwości wejścia.
To może wydawać się uciążliwe, ale dzięki temu jaskinia nie jest zatłoczona, a zwiedzanie odbywa się w kameralnej atmosferze.
Są też inne drobiazgi, które mają znaczenie. Warto pamiętać, że w jaskini przez cały rok panuje temperatura około 6°C. Nawet w upalny dzień trzeba mieć bluzę albo kurtkę. Bagaże zostawia się w depozycie – do środka wchodzi się „na lekko”. Nie wolno dotykać nacieków – nawet jedno muśnięcie dłonią może zatrzymać ich wzrost na zawsze.
Powrót na powierzchnię i co dalej?
Wyjście z jaskini jest niemal tak samo wyraźne jak wejście. Najpierw pojawia się światło, potem cieplejsze powietrze, a na końcu zapach lasu. Po chwili znów słychać potok i śpiew ptaków. I nagle trudno uwierzyć, że przed chwilą było się w zupełnie innym świecie.
Okolice Kletna nie kończą się na jaskini. Niedaleko znajduje się Stronie Śląskie, a stamtąd prowadzą szlaki na Śnieżnik – najwyższy szczyt regionu. Tuż obok można też odwiedzić też dawną Kopalnia Uranu w Kletnie. Ona opowiada zupełnie inną, bardziej mroczną historię tych gór.
Foto & Film: własne
2 przemyślenia na temat “Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie”