Ruiny zamku i klasztoru

Ruiny zamku i klasztoru

Ruiny zamku i klasztoru w Bad Oybin- pamiątka po braciach celestynach

Ruiny zamku i klasztoru w Bad Oybin odnaleźć można we wschodniej Saksonii w malowniczej scenerii najmniejszych powierzchniowo gór Niemiec zwanych Zittauer Gebirge. Bardziej po polsku Górami Żytawskimi albo Górami Łużyckimi. Pełno tutaj piaskowcowych skałek tworzących większe i mniejsze grupy. Wzniesienie nad kurortem Bad Oybin to w gruncie rzeczy wielka kilkupoziomowa skała z dołu przypominająca do złudzenia ogromny pszczeli ul. Także na jej szczycie na niewielkich płaskowyżach znajdują się wychodnie, całość tworzy więc duże skamieniałe miasto w obrębie którego  budowle wzniesione ręką człowieka przeplatają się i uzupełniają z naturalnymi formacjami skalnymi tworząc interesujący turystyczny labirynt.

Najpierw zamek potem klasztor

Już we wczesnym średniowieczu ponad doliną Złotego Potoku (Goldbach) powstały pierwsze fortyfikacje. W XIV wieku władca Czech Karol IV Luksemburski wzniósł duży zamek obronny. Strzegł on drogi handlowej z Czech w kierunku Łużyc i Brandenburgii. Dla ówczesnego cesarza zbudowano nawet pawilon mieszkalny, którego ruiny zachowały się w zachodniej części wzgórza. Obecnie mieści się tutaj wystawa muzealna poświęcona historii fortecy. Już jednak w 1369 roku Karol przekazał pieczę nad zamkiem zakonowi Celestynów. Tuż obok świeckiej fortecy znany praski architekt Piotr Parler wzniósł kościół klasztorny, którego stosunkowo dobrze zachowana ruina stanowi dominantę całego kompleksu. Zakon rezydował tu do XVI wieku. Później został skasowany w wyniku reformacji. Niedługo potem opuszczone zabudowania spłonęły w wyniku uderzenia pioruna.

Romantyczne ruiny

Pozostałości klasztoru odkryto na nowo w okresie preromantyzmu. Wtedy niemieccy artyści poszukiwali odpowiednio tajemniczej scenerii dla swoich obrazów. Pierwszy był tutaj Aleksander Thiele nadworny malarz Augusta III Sasa króla Polski, ale też władcy Saksonii. Najbardziej znany wizerunek ruin kościoła w Bad Oybin wykonał jednak słynny Caspar David Friedrich. Jego akwarelę zobaczyć można na żywo w Kunsthalle w Hamburgu.

Moda na odwiedzanie tajemniczego opuszczonego klasztoru trwa do dzisiaj. W nawie kościelnej odbywają się rozmaite koncerty a w okresie wakacji w sobotnie wieczory organizowane są nastrojowe procesje mnichów. Poniżej pozbawionej dachu hali kościelnej znajduje się przesklepiona krypta, a obok zakrystia oraz główny korytarz klasztorny. We wszystkich tych miejscach podziwiać można zachowane gotyckie arkady. Scenerii dopełnia malowniczy cmentarz na zapleczu kościoła z bardzo starymi epitafiami, ale także i nowymi XXI-wiecznymi pochówkami. W górnej części urządzono również niewielki ogródek zielarski z leczniczymi roślinami.

Z dołu na górę

Z kurortu droga do klasztoru biegnie zrazu wąskim skalnym wąwozem zwanym Ritterschlucht. Dla zdobywających twierdzę było to trudne miejsce, ponieważ obrońcy mogli bez problemu wytłuc z góry znacznie większy oddział. Potem mijamy dwie warowne bramy a pomiędzy nimi budynek kas. Po uiszczeniu opłaty wchodzimy na widokowy dziedziniec który zdobi popiersie Christiana Adolfa Peschecka, założyciela pierwszego muzeum w Żytawie, księdza, pedagoga i badacza historii tych ziem.

Teraz możemy udać się na lewo do dawnego zamku i na prawo do klasztoru. Tajemniczych zakamarków jest tutaj mnóstwo a ścieżki prowadzą także na dwa wierzchołki góry: do krzyża spod którego mamy widok na otaczające pasma oraz wioskę turystyczną na dole oraz do dawnej atrakcji, ciemnego pokoju „fotograficznego” zwanego camera obscura. Niestety w wyniku skalnego obrywu zniszczeniu uległa pętla biegnąca półką skalną dookoła masywu, ale i tak warto przejść kawałek fragmentem tej galerii ze względu na widoki i oryginalną skalną scenerię. Na końcu trasy jest karczma na tarasie skalnym z widokiem na położoną w oddali Żytawę.

Blisko granicy

Bad Oybin od naszej granicy dzieli go tylko kilkukilometrowy dystans łatwy do pokonania samochodem, rowerem a nawet komunikacją publiczną (z granicznej Żytawy do Bad Oybin kursuje tutaj w sezonie kolejka wąskotorowa). Jeśli ktoś chciałby chodzić po górach to jest tutaj przynajmniej kilkanaście szlaków przechadzkowych prowadzących do rozmaitych grup skalnych, starej skoczni narciarskiej oraz wieży widokowej na szczycie Hochwald.

Ruiny do zwiedzania w Polsce

W Polsce też mamy trochę atrakcji turystycznych w postaci ruin. Na naszej stronie opisujemy między innymi zamek w Bodzentynie niedaleko Kielc, zamek Melsztyn koło Zakliczyna, zamek w Szczytnie na Mazurach albo też ruiny kościoła w Żarkach.

Tomasz Zapała – polecamy wszystkim miłośnikom turystyki Forum http://www.turystycznie-forum.pl/

Dodaj komentarz