Panorama Racławicka we Wrocławiu

Panorama Racławicka we Wrocławiu

Panorama Racławicka we Wrocławiu – naprawdę robi wrażenie

Panorama Racławicka we Wrocławiu jest jedną z najbardziej znanych atrakcji turystycznych tego miasta. Jest ona także jednym z oddziałów tutejszego Muzeum Narodowego, którego główna siedziba znajduje się całkiem niedaleko stąd. Ma imponujące wymiary – 114 metrów długości i 15 wysokości. Waży 3 i pół tony. Goście oglądają to wielkie dzieło grupami, a wejście odbywa się o godzinie wyznaczonej na bilecie. W tym czasie z głośników dobiega głos lektora. Opowiada on o historii i treści dzieła, natomiast turyści oglądają całość ze specjalnie przygotowanej do tego platformy widokowej. Całość trwa około 30 minut, a my możemy się poczuć jakbyśmy naprawdę byli obserwatorami tej bitwy. Tym bardziej, że wnętrze hali zaaranżowane jest tak, że trudno jest rozpoznać gdzie kończy się realistyczna scenografia, a zaczyna obraz.

Trochę historii i faktów

Dzieło powstało pod koniec XIX stulecia dla upamiętnienia wygranejj bitwy Powstania Kościuszkowskiego. Od 1894 roku było wystawiane we Lwowie w specjalnie do tego celu przygotowanej rotundzie. Po II wojnie światowej, kiedy Lwów znalazł się na terenie ZSRR potrzebne były starania władz polskich o odzyskanie obrazu. Doszło do tego już w roku 1946, ale niestety przez  kilkadziesiąt lat nie było możliwości udostępnienia go publicznie. A wszystko z powodów politycznych – panorama bowiem przedstawia zwycięstwo powstańców polskich z roku 1794 nad wojskami rosyjskimi. Niezbyt się to podobało rządzącym na Kremlu decydentom. Ostatecznie dopiero w roku 1980 zapadło postanowienie o ekspozycji we Wrocławiu. Konieczne prace trwały 5 lat i pierwsi goście mogli tu przyjść w roku 1985.

Panorama Racławicka we Wrocławiu – co jeszcze warto wiedzieć?

Najważniejszymi twórcami dzieła są malarze Jan Styka, Wojciech Kossak, Ludwig Boller, a współpracowali z nimi także inni artyści. Ci pierwsi dwaj stworzyli jeszcze trzy inne, mniej znane panoramy. Żaglowe płótno zostało sprowadzone z Belgii. Do jego zagruntowania potrzebne było 750 kilogramów farby. Budynek, w którym obraz można oglądać zaprojektowali Ewa i Marek Dziekońscy.

Makieta i żołnierzyki

W sąsiednim pomieszczeniu tej samej rotundy dostępna jest do oglądania duża makieta miejsca, w którym odbyła się słynna bitwa. Natomiast w gablotach możecie zobaczyć figurki żołnierzyków w strojach z tamtej epoki.

Foto: własne

Dodaj komentarz