Pośród górskich potoków, drewnianych pensjonatów i stromych zboczy Masywu Śnieżnika, stoi niewielki drewniany kościół w Międzygórzu, który bardziej przypomina świątynie znane z dawnych beskidzkich i sudeckich krajobrazów niż monumentalne budowle wielkich miast. Drewniany pod wezwaniem św. Józefa Oblubieńca NMP to jedno z tych miejsc, które najlepiej oddają charakter dawnego kurortu — spokojnego, ukrytego w górach, gdzie historia splata się z naturą.
Drewniany kościół w Międzygórzu – krótka historia
Świątynia została wzniesiona w latach 1740–1742 jako katolicka kaplica cmentarna dla mieszkańców rozwijającej się osady. Powstała w czasach, gdy Międzygórze było niewielką górską miejscowością zamieszkiwaną głównie przez drwali i rzemieślników. Budowniczowie Friedrich Knietig i Heinrich Ludwig stworzyli obiekt prosty, ale niezwykle harmonijny, doskonale wpisujący się w sudecki krajobraz. Kościół przez stulecia był rozbudowywany i odnawiany, jednak zachował swój pierwotny charakter.
Architektura i wnętrze kościoła w Międzygórzu
Już z daleka uwagę przyciąga jego bryła — drewniana, ciemna od czasu i wilgoci, nakryta stromym dachem zwieńczonym niewielką sygnaturką. Dawniej dach pokrywał łupek, co czyniło świątynię wyjątkową w skali Sudetów. Był to ostatni zachowany drewniany kościół w regionie z takim pokryciem. Dopiero podczas remontu na początku XXI wieku zdecydowano się zastąpić łupek gontem, przywracając budowli wygląd bliższy temu z XVIII wieku.
Wnętrze kościoła zaskakuje bogactwem dekoracji. Choć z zewnątrz świątynia wydaje się skromna, w środku kryje barokowo-rokokowy wystrój z pięknymi polichromiami i rzeźbami. Szczególne wrażenie robi ołtarz główny oraz prace przypisywane Michaelowi Ignazowi Klahrowi — jednemu z najwybitniejszych śląskich rzeźbiarzy XVIII wieku. Drewniane balkony biegnące wzdłuż nawy nadają wnętrzu niezwykle kameralny charakter, a światło wpadające przez niewielkie okna tworzy atmosferę bardziej przypominającą dawną górską kaplicę niż klasyczny kościół parafialny.
Przed wejściem stoi kamienna figura ukrzyżowania z 1781 roku — niemy świadek czasów, gdy Międzygórze dopiero zaczynało rozwijać się jako miejscowość wypoczynkowa. W XIX wieku okolica zyskała ogromną popularność wśród kuracjuszy i arystokracji. Powstawały wtedy charakterystyczne pensjonaty w stylu tyrolskim, dzięki którym miejscowość do dziś bywa nazywana „Małą Szwajcarią”. Spacerując wokół kościółka, łatwo zauważyć, że drewniana świątynia idealnie współgra z zabytkową zabudową całej miejscowości.
Co warto zobaczyć w pobliżu?
Międzygórze ma jednak do zaoferowania znacznie więcej niż sam kościół. Zaledwie kilka minut spacerem od centrum znajduje się słynny Wodospad Wilczki. Jeden z najbardziej malowniczych wodospadów Sudetów. Otoczony skalnym wąwozem i lasem wygląda szczególnie efektownie po opadach lub wiosennych roztopach. To miejsce od lat przyciąga fotografów i miłośników górskich krajobrazów.
Warto także wybrać się na górę Igliczną, gdzie znajduje się sanktuarium Maria Śnieżna. Droga prowadzi przez lasy i punkty widokowe. Natomiast sama świątynia od XVIII wieku jest ważnym miejscem pielgrzymkowym regionu. Z kolei miłośnicy architektury mogą godzinami spacerować po centrum Międzygórza, podziwiając stare wille z drewnianymi balkonami, ozdobnymi werandami i stromymi dachami przypominającymi alpejskie kurorty.
Drewniany kościół św. Józefa nie jest wielką, monumentalną atrakcją znaną z okładek przewodników. Jego siła tkwi gdzie indziej — w atmosferze. To miejsce, które trzeba odwiedzić spokojnie, bez pośpiechu. Najlepiej rano lub pod wieczór, gdy mgła schodzi z gór i ciche uliczki Międzygórza pustoszeją. Wtedy łatwo zrozumieć, dlaczego właśnie tutaj od ponad dwóch i pół wieku ludzie odnajdują spokój.
1 pomyślał o “Drewniany kościół w Międzygórzu”