Skansen w Nowym Sączu

Skansen w Nowym Sączu

Skansen w Nowym Sączu – czyli Sądecki Park Etnograficzny

Skansen w Nowym Sączu nazywa się oficjalnie Sądeckim Parkiem Etnograficznym. Prowadzą tu wejścia od ulicy Lwowskiej, a także od ulicy Długoszowskiego. Muzeum prezentuje zabytkową architekturę drewnianą Lachów Sądeckich, Pogórzan, Górali Sądeckich i Łemków Nadpopradzkich. W sumie znajduje się tu około 70 obiektów na obszarze 20 hektarów. Zwiedzających czeka więc sporo chodzenia. Zobaczycie tu różne całe zagrody chłopskie, domy mieszkalne, stodoły, budynki gospodarcze i to wszystko, co stało kiedyś na wiejskich podwórkach. Jest także piękny siedemnastowieczny dwór szlachecki, folwark, szkoła, wiatrak, kuźnia olejarnia i inne spotykane dawniej zabudowania. Oglądać można nie tylko na zewnątrz, ale też pomieszczenia w środku. Zaaranżowano kilkadziesiąt wnętrz, w tym izbę weselną.

Na szczególną uwagę zasługuję stojąca na uboczu Zagroda Cygana, najbiedniejsza ze wszystkich. Wokół budynków jak na prawdziwą wieś przystało rosną drzewa, krzewy, rośliny uprawne. Zieleń została dobrana tak, że przypomina prawdziwe przydomowe ogródki. Prócz tego stoją liczne kapliczki, przydrożne krzyże, kościoły różnych wyznań, w tym piękna cerkiew świętego Dymitra i katolicki drewniany kościół św. Piotra i Pawła. 

Miasteczko Galicyjskie

Ciekawostką jest fakt, że obok tradycyjnego skansenu z dawną zabudową wiejską utworzono w 2011 roku zrekonstruowane „Miasteczko Galicyjskie”. Znajdziecie tu  między innymi ratusz, dwór szlachecki, karczmę serwującą tradycyjne potrawy, dawne sklepy. Są warsztaty rzemieślnicze, zakład fotograficzny i zegarmistrzowski. Jest także prosperująca do dziś cukiernia. W sumie 20 obiektów. A więc możemy zobaczyć nie tylko dawną wieś, ale też jak wyglądało kiedyś życie w mieście.

Koloniści Józefińscy

Jedna z części skansenu nazywa się sektorem Kolonistów Józefińskich. W celu zgermanizowania regionu w końcu osiemnastego stulecia cesarz Józef II Habsburg sprowadził w te okolice osadników niemieckich, nazywanych tu Niemcami Galicyjskimi. Na przekór władzom nie tylko Polacy nie dali się zgermanizować, ale na dodatek przybyli Niemcy ulegali pomału polonizacji. Ci którzy pozostali wierni narodowości niemieckiej w czasach hitlerowskich przymusowo zostali przesiedleni na zachód na tereny za Odrą i Nysą. Pamiątką po Kolonistach Józefińskich są zagrody, a także dziewiętnastowieczny kościół ewangelicki, który pełni do dziś rolę protestanckiego zboru.

Foto: własne

Dodaj komentarz