Segovia w Hiszpanii – historia i zabytki

Segovia w Hiszpanii

Segovia w Hiszpanii – warto tu przyjechać

Hiszpania jest troszkę jak słodka oponka zwana churro – ma coś na swoim obwodzie, ale im głębiej w interior tym bardziej pusto. Na szczęście są od tej reguły liczne wyjątki, a jednym z nich jest kastylijska Segowia. Segovia w Hiszpanii leży na północnych skłonach Sierra de Guadarrama. To niecałe 100 km na północ od Madrytu z którego najłatwiej do niej dojechać zarówno autobusem jak i pociągiem. Wspomniana stolica prowincji jest dość kameralna, bo liczy około 50 tys. mieszkańców, ale jej duża starówka z przyległościami starczy na całodzienną włóczęgę.

Akwedukt

Najpierw była celtycka osada Segobriga, potem półwysep Iberyjski zdobyli Rzymianie. W niespokojnym okresie późnej republiki jeden z większych strategów epoki Kwintus Cecyliusz Metellus Pius pokonał pod miastem swoich konkurentów. Za osiągnięcia w Hiszpanii otrzymał tytuł Pontifexa Maximusa – najwyższego kapłana rzymskiego pilnującego reguł kalendarza i opiekującego się westalkami. Po nim zaszczyt ten pełnił sam Juliusz Cezar. Wprawdzie nazwa pontifex oznacza dosłownie budowniczy mostów, jednak to nie Metellus Pius wzniósł najwspanialszy monument Segowii, czyli kamienny akwedukt.

Powstał on nieco później w I lub II w. n.e. za panowania Wespazjana lub Nerwy. Prowadził on do miasta wodę z oddalonych o 17 km źródeł u podnóża gór. Zbudowany jest z wielkich bloków granitowych spojonych bez udziału zaprawy. Na najwyższym łuku widnieje wizerunek patronki miasta – Matki Boskiej zwanej Virgen de Fuencisla. Niektórzy mówią bowiem, że wielki akwedukt nie jest dziełem Rzymian, ale diabła, który w ten sposób chciał posiąść duszę pewnej mieszczki. Prawie się mu to udało, ale przed ułożeniem ostatniego kamienia zapiał kur i zakład przegrał. Matka Boska uchroniła miasto przed potępieniem.

Alkazar

Po przeciwległej stronie starówki na ryglu skalnym otoczonym wąwozami Eresmy i Clamores znajduje się kolejny emblematyczny zabytek Segowii – zamek zwany z arabska alkazarem. Pierwszą twierdzę postawili tu faktycznie Maurowie, potem jednak zdobyli ją katolicy. To co dzisiaj widzimy to efekt XIX-wiecznej przebudowy po wielkim pożarze. Powstały wtedy m.in. charakterystyczne czarne hełmy przypominające kapturki jakich używa się w kościele do gaszenia świec. Zamek przyrównuje się też do statku. Można wspiąć się na znajdującą się na „rufie” potężną wieżę Juana III, aby podziwiać panoramę miasta i spalonej słońcem mesety. Można też zwiedzić komnaty z ciekawymi dekoracjami w tym rzeźbioną galerią królów kastylijskich.

Katedra

Położona w środku miasta katedra jest ostatnią gotycką budowlą w Królestwie Hiszpanii, a zarazem pierwszą renesansową. Jak wszystkie mieszanki zawiera w sobie przynajmniej odrobinę geniuszu: elegancką, wręcz dostojną wieżę oraz las pinakli.

Kościoły romańskie

W średniowieczu w Segowii znajdowało się 30 samodzielnych kościołów. Dziś zachowało się tylko 14, ale mimo że wszystkie są romańskie każdy jest trochę inny. Największy San Esteban z wysoką wieżą imitującą maszt okrętu, wyraźnie zaznaczający się w panoramie miasta. Szykowny San Martin na placu o tej samej nazwie z długim krużgankiem, który w przeszłości służył nie tyle modlitwie, co ubijaniu interesów. Niepozorny Vera Cruz przycupnięty u podnóży zamku. Ten tajemniczy kościół wiązano ze skarbem templariuszy. Jego wezwanie sugeruje, że we wnętrzu przechowywano relikwię – drzazgę z Chrystusowego krzyża.

Segovia w Hiszpanii – jak w labiryncie

Jak większość starych hiszpańskich miast Segowia jest rodzajem labiryntu uliczek i schodów na różnych poziomach. Można się tutaj pobłąkać wśród uroczych kamieniczek i pałacyków w kolorze ochry i brązu. Gdy zgłodniejemy warto zajść do restauracji i zamówić lokalną specjalność zwaną lechón lub cochinillo, czyli prosiaka pieczonego w specjalnym piecu opalanym węglem drzewnym. Dodajmy że jest to bardzo młody prosiak. Podobno najlepsze danie serwują w lokalu przy akwedukcie.

tekst i zdjęcia: Tomasz Zapała

Polecamy forum: http://www.turystycznie-forum.pl/

Dodaj komentarz