Regionalna „Izba łod starki” w Chudowie

regionalna Izba łod strarki w Chudowie

Regionalna Izba łod starki w Chudowie – jak podróż wehikułem czasu

W małej  miejscowości Chudów na Górnym Śląsku pomiędzy Gliwicami i Mikołowem warto się zatrzymać. Zachęcam zwłaszcza tych, którzy lubią historię. Jest tu ciekawy chociaż niewielki zamek, jest też regionalna „Izba łod starki”, gdzie znajdziecie sporo ciekawostek.

Ślązaczka roku 1993

Pomysłodawczynią i organizatorką wystawy jest Pani Monika Organiściok. W 1993 była ona uczestniczką i finalistką popularnego konkursu Radia Katowice „Po naszemu czyli po śląsku”. Pani Monika samodzielnie gromadziła przeróżne meble, sprzęty i drobne przedmioty codziennego użytku, które pozostały po żyjących kiedyś mieszkańcach Chudowa i okolicy. Większość zebranej kolekcji są to pamiątki rodzinne, ale są też przedmioty, które podarowali życzliwi sąsiedzi.

Co my tu mamy?

Wystawa znajduje się w kilku pomieszczeniach byłej szkoły (obecnie szkoła w Chudowie mieści się w budynku po sąsiedzku). Przed wejściem na korytarzu w gablocie wiszą  stare rodzinne fotografie, a wśród nich niektóre z dziewiętnastego stulecia. Wśród sprzętów zobaczycie między innymi przeróżne urządzenia potrzebne w pszczelarstwie, mleczarstwie, dawne sokowirówki, kuchenne naczynia, maglownice i inne, które przydawały się w codziennej pracy. Oczywiście wszystkie napędzane siłą rąk i nóg, bo kiedyś nie było elektryczności.

Regionalna Izba łod starki – jak w starym śląskim domu

Pomieszczenia Izby podzielone są na kilka części. Dzięki temu zobaczycie jak kiedyś wyglądały pomieszczenia domów mieszkalnych. I tak w kuchni mamy byfyj (czyli kredens), a w nim różne talerze, łyżki,widelce, filiżanki, miska do mycia, młynki do kawy… i jeszcze sporo innych drobiazgów. Z drugiej strony szafa z ubraniami sprzed kilku dekad, stroje ślubne, stroje na co dzień. Na jednym ze stolików leżą liczne  modlitewniki, bo śląski lud był bardzo religijny. Na ścianach wiszą rodzinne zdjęcia i święte obrazki. Jest też dawna sypialnia, a nawet dawny salon fryzjerski, w którym poznacie jak kiedyś robiło się na przykład trwałą ondulację.

Dzieci na pewno zaciekawi spora kolekcja niegdysiejszych zabawek, zwłaszcza lalki i wózki dla lalek.

Warto się umówić

Większość czasu Izba jest zamknięta, zwłaszcza poza sezonem. Dlatego przed przyjazdem warto zadzwonić i się umówić. Numer telefonu dostępny jest na stronie internetowej.

Foto: własne

Dodaj komentarz