ogród zoologiczny w Zamościu

Ogród zoologiczny w Zamościu – warto zobaczyć

Kiedy wiele lat temu miałam okazję zwiedzać ogród zoologiczny w Zamościu przyznaję, że byłam bardzo rozczarowana. Zwierząt było mało, wszystkie ściśnięte w niewielkich ciasnych klatkach, całość wyglądała na bardzo zaniedbaną i szczerze odradzałam znajomym wycieczki w to miejsce. Po ponad dwudziestu latach trafiła się okazja, żeby przyjechać tu drugi raz. O dziwo czekała mnie miła, naprawdę bardzo miła niespodzianka. Ogród zmienił się bardzo i podobał się mi i całej mojej rodzinie. Tym razem szczerze zachęcam, żeby tu przyjechać. Ciekawostką jest fakt, że jest jedyne tego typu miejsce we wschodniej części Polski. ZOO jest nieduże liczy około 14 hektarów powierzchni. Możecie tu zobaczyć ponad 300 różnych gatunków zwierząt.

Trochę historii

Ogród zoologiczny w Zamościu początkami sięga roku 1918. Był to ogród szkolny, jeden z pierwszych tego typu w Europie. Jego twórcą był profesor Stefan Miler – nauczyciel biologii w Państwowym Męskim Gimnazjum w Zamościu. Na 10 hektarach zamieszkały między innymi żółwie, zaskrońce i wiewiórki. W latach dwudziestych pojawiły się tu pierwsze ptaki kukułki, papugi, przepiórki. Z biegiem czasu liczba zwierzęcych lokatorów ogrodu stale się powiększała. Przybywały ssaki – chomiki, króliki, a nawet wilki i inne stworzenia. Wszystkim opiekować się musieli uczniowie szkoły. Kilka lat później dzięki państwowym ministerialnym dotacjom ogród stale się rozrastał, a zgromadzone gatunki zwierząt były coraz częściej ciekawe (między innymi niedźwiedzie i lwy).

jednakże prawdziwa rozbudowa i unowocześnienie ogrodu zoologicznego w Zamościu miały miejsce od roku 2009. Rok wcześniej pojawił się projekt tego przedsięwzięcia. Powstały duże pawilony i wybiegi, ładnie zagospodarowano przestrzeń dla zwiedzających i całą infrastrukturę. Prace wciąż trwają także praktycznie w każdym roku znajdziecie coś nowego i ciekawego.

Ogród zoologiczny w Zamościu – co możemy tu zobaczyć?

Ponieważ ogród jest niewielki (w porównaniu z innymi w Polsce i Europie) wszystkie zwierzęta są niezbyt oddalone od siebie. Na zwiedzenie wszystkiego trzeba przeznaczyć około 2 godziny. Do najciekawszych okazów należą niedźwiedzie, żyrafy, zebry, wilki. Jest sporo ptaków. Sporo czasu można spędzić obok małpiarni podziwiając popisy akrobatyczne gibonów. W pawilonie małp znajduje się również motylarnia. Wypatrywanie tych owadów może być trudne bo chowają się i upodobniają do otoczenia.  W innym dużym pawilonie mieszczą się terraria z gadami, akwaria i drobne tałatajstwo typu pająki.

Ciekawym zaskoczeniem jest też możliwość stanąć dosłownie oko w oko z wielkim kotem – lwem lub tygrysem, bo między nami a zwierzęciem jest tylko duża szyba.

Po zwiedzeniu wszystkiego można odpocząć z dziećmi na placu zabaw znajdującym się na terenie ogrodu.

Co jeszcze w Zamościu.

Jeśli będziecie w Zamościu polecam również zwiedzanie Starego Miasta z Rynkiem, ratuszem i katedrą. Zachęcam też do spaceru po parku. Miłośników militariów na pewno zainteresuje tutejsza twierdza.

 

Foto: własne

Dodaj komentarz